środa, 20 lutego 2013

Rozdział 4


Jadła śniadanie kiedy nagle usłyszała dzwonek do drzwi......\
Otworzyła drzwi i musiała aż przetrzeć oczy ze zdziwienia. Spodziewałaby się każdego, ale nie ich. Myślała może, że to Kamila może Michał, a może Kacper, ale żeby przyjechali do niej Gerard, Leo i Shakira ? 
-Co wy tu robicie ? -zapytała speszona
-Dlaczego wyjechałaś z Ibizy ? -zapytał Leo
-Nie miały być to twoje wakacje marzeń ? -dodała Shaki 
-Miały. 
-Ale ? -zapytal Gerard
-Wejdźcie. Przepraszam, ale nie mieszkam w luksusach. Chcecie się coś napić ?
-Wodę. -odpowiedzieli wszyscy 
Mieszkanie faktycznie nie należało do najpiękniejszych. Przedpokój był długi, a w nim biała szafa i 5 par drzwi. Jedne były do salonu, w którym spał tata Antonelli zwykły salon, kremowy narożnik, meble, telewizor, drugie były do pokoju brata Roccuzzo pokój był cały w plakatach piłkarzy Barcy, a do tego łóżko, dwie komody i biurko z komputerem, trzecie były do pokoju Anto nic specjalnego wersalka, 3 komody, telewizor, biurko. Czwarte i piątek to kuchnia i łazienka. 
-To dlaczego wyjechałaś ? -zapytał Leo
-Powiedzmy, że przyjaciele postawili mnie trochę na ziemi. 
-To znaczy ? -dopytywał się Pique
-Powiedzieli, że nie mam co liczyć na was bo tacy ludzie jak wy nie zadają się z normalnymi ludźmi i .. -nie zdążyła dokończyć bo przerwała jej Shakira
-To są w wielkim błędzie. Zwariowałabym gdybym całe życie spędziła z jakimiś piosenkarkami, aktorkami i innymi. -powiedziała i dostała poparcie Leo i Gerarda. 
-Nie są już moimi przyjaciółmi. Ktoś kto jest przyjacielem nie mówiłby takich rzeczy jakie oni mówili. 
Rozmawiali jeszcze bardzo długo. W końcu wstał jej brat. Wielki fan Barcy. Wielu wydawało się, że chłopak odda życie za klub. 
-O mój brat wstał. 
-Masz brata ? -zapytał Gerard 
-Tak. 
-Z kim ty rozmawiasz od rana po hisz... o boże ! nie ja chyba śnię ! -krzyczał Dawid. Brat Anto
Antonella zaczęła się śmiać i mówiła, że nie śni. 
Chłopak od razu podbiegł do idoli i poprosił o zdjęcie. 
-Chyba nikt nie ma takiego szczęścia jak ja ! wstaje rano, a na kanapie w salonie siedzi Messi, Pique i Shakira. -mówił płynnie po hiszpańsku 
-Grasz w piłkę ? -zapytał Leo 
-Jasne. Nawet za godzinę idę na trening. 
-Macie tu jakiś klub ? -zapytał Gerard
-Tak. Polonia Świdnica. Mały klub, ale z tradycjami. -wyjaśniła Anto 
-A co byś powiedział gdybyśmy poszli z tobą ? ja w sumie pograłbym sobie, a ty Leo ? -zapytał Gerard
-No ja też. 
-Serio ? poszlibyście ? 
-Czemu nie ? 
-Nie to chyba jakiś sen. Całe życie miałem pecha, a teraz ?
Godzinę później wszyscy wyszli z domu. Antonella zabrała Shakire na śliczny Świdnicki rynek, a chłopacy poszli na trening. 
-Chłopaki mam dla was niespodziankę ! -krzyknął szczęśliwy Dawid wchodząc do szatni
-Masz dziewczyne ? -zapytał jeden z kolegów. 
-Nie. Coś lepszego. -W tej chwili wszedł Leo i Gerard. 
Każdy krzyczał i szczypał się. Nikt nie wierzył w to co się dzieje teraz. Każdy pisał sms'y do swoich przyjaciół i na trening przyszło chyba całe miasto. Obojętne czy fan Barczy czy Realu. Piłkarze pokazywali swoje sztuczki i zagrali mecz na treningu Polonii. Gerard poszedł do jednego składu, a Leo do drugiego. 
W tym samym czasie po mieście chodziła Antonella i Shakira.
-Chyba męczące jest takie ciągłe dawanie autografów i robienie zdjęć z ludźmi. -powiedziała Anto
-Żartujesz ? to cudowne kiedy podchodzą do ciebie ludzie i darzą cię tak wielkim szacunkiem. 
-W sumie.. 
-Anto ? 
-Hm ? 
Po treningu wszyscy spotkali się w małej restauracji w rynku. 
-Co zamierzasz Anto robić do końca wakacji z bratem ? -zapytał Gerard
-Wrócę do pracy, a Dawid będzie grał w piłkę. 
-A co ty na to żeby pograł sobie do końca wakacji w szkółce Barcy ? jest dopiero 10 lipca do końca wakacji jeszcze można powiedzieć dwa miesiące i tak rozmawiałem z Leo nie chcecie przyjechać do Barcelony ?
-Doskonały pomysł ! -poparła ich Shakira -Poznasz jeszcze naszych przyjaciół będzie cudownie ! 
-Miło z waszej strony, ale nie stać mnie na wakacje dwa razy. Nie mam już pieniędzy na hotel, na samolot i na życie tam. 
-A kto mówił, że masz coś płacić ? -zapytała Shaki
-My zapraszamy my stawiamy poza tym spać możecie u mnie mam duży dom i wolne 2 pokoje. -powiedział Leo 
Po prawie 2 godzinach namawiania Anto zgodziła się. Dawid w tej chwili był najszczęśliwszą osobą na świecie. Gerard od razu zadzwonił do swojego dziadka i poprosił aby zapisał Dawida na 2 miesiące do szkółki Barcelony. 
Kilka godzin później wszyscy siedzieli w prywatnym samolocie. Podróż minęła szybko. Na lotnisku Leo zabrał Antonellę i Dawida swoim autem, a Shaki i Gerard pojechali swoim. 
Jechali jakiś czas. Nagle w jechali w osiedle niesamowicie pięknych will. Kiedy dojechali do domu Antonella nie mogła się na niego napatrzeć. 
-Mieszkasz tu sam ? -zapytała 
-Tak, ale często mam gości, więc przydaje mi się taki dom. 
-Piękny. 
Weszli i Antonella mało nie dostała zawału. Dom robił wielkie wrażenie jest idealny. 
-Co w nim jest ?-zapytała 
-Hol, kuchnia, salon, łazienka dla gości i na górze 2 sypialnie dla gości do każdej łazienka, moja sypialnia i do tego łazienka i garderoba plus pusty pokój. 
-Czemu masz posty pokój ?
-Kiedyś zamierzam mieć dzieci. 
-A no tak. 
Leo zamówił szybko jedzenie zjedli i poszli spać. 
-A i jutro idziemy na imprezę ! -krzyknął szybko 
-Ja ? 
-No tak ty. 
-Thiago ma urodziny i robi imprezę. 
-Nie będę wam się wpychała na wasze zabawy. 
-Idziesz wszyscy chcą cię poznać ! 

____________________________________________________
Przepraszam, że taki krótki i bez sensu, ale musiałam go napisać szybko :c
Od teraz będę dodawała co 2 dni rozdział. Przeprasza, ale prowadzę jeszcze jedno 
opowiadanie i nie daję rady z pisaniem, a tak to będą przynajmniej długie i ciekawe, czyli następny pojawi się w piątek :) 
Czytasz ? - komentuj !

3 komentarze:

  1. no to tak jest pare niescisłosci a wiec pokolei: jest napisane w przyszłosci zamierzam miec dzieci w przyszlosci a thiago juz nim jest a pozatym wszystko inne to ineecja tworcza autora wiec ok jak dla mnie to kosztem czekania nawet 3 dni ale ciekawe opowiadanie było by fajnie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że ma syna, ale wszystko to moja wyobraźnia, a w opowiadaniu nie ma dziecka :)

      Usuń
  2. Cudowne, po prostu kocham czytać Twoje opowiadania. : )
    Najlepszy moment, gdy Dawid zobaczył w salonie Shakire, Gerarda i Leo :D Nie wiem co ja zrobiłabym na jego miejscu *_*

    OdpowiedzUsuń