sobota, 16 lutego 2013
Rozdział 2
Antonella po rozmowie wróciła do baru gdzie czekali na nią przyjaciele.
-Gdzie ty się podziewałaś ? -zapytała Kamila
-Co ? ja ?
-Nie. Święty Mikołaj.
-Musiałam się przewietrzyć.
-Prawie 3 godziny ?
-Tak.
Rano wszyscy spali jak zabici oprócz Anto. Wstała jako pierwsza już po 9. Wzięła strój kąpielowy, ręcznik i poszła się opalać na plażę. Kilka godzin później dosiedli się jej przyjaciele. Kamila, Michał i Kacper.
-Ty ! a ty się jeszcze nie spiekłaś ? -zapytał Michał
-Nie, a która godzina ?
-Dziesięć minut po 14 chyba jakoś.
-Coo ? niemożliwe ! muszę iść !
-Co ? gdzie ? jak ? -pytała Kamila
-Później ci wszystko wyjaśnię. -odpowiedziała Antonella, która nawet nie zakładała już ciuchów tylko szybko pobiegła do "hotelu" i przebrała się w krótkie jeansowe spodenki, białą bluzkę i japonki.
Po drodze myślała, że nie potrzebnie bo Leo na pewno nie przyjdzie. Może był wczoraj trochę pijany i tyle ?
Myliła się. Kiedy doszła na miejsce, w którym mieli się spotkać on już czekał. Miał na sobie jeansy, białą polówkę i japonki z adidasa.
-Cześć. -powiedział
-Cześć, długo czekasz ?
-Dopiero przyszedłem. Idziemy coś zjeść ? zarezerwowałem stolik dla nas.
Antonelli zrobiło się nieco głupia. Wiadome przecież, że raczej nie pójdą do Maca albo jakieś zwykłej knajpki, a na restauracji do jakich chodzi Messi musiałaby wydać wszystkie pieniądze jakie zabrała ze sobą pewnie.
-Sory, ale nie stać mnie raczej na takie restauracje, więc może posiedzimy jednak na plaży ?
-Ja zarezerwowałem. Ja płacę.
-Nie nie. Głupio mi będzie. Zapłacę za siebie.
-Nie.
Po 20 minutach spacerkiem doszli do restauracji. Restauracja znajdowała się w tym samym hotelu gdzie Leo mieszkał na wakacjach. Naprawdę była bardzo luksusowa i zrobiła na Anto wielkie wrażenie. Musiała przyznać sobie w myślach, że pierwszy raz jest w takim miejscu.
Zamówili jedzenie i wrócili do rozmowy.
-Mówiłaś, że twój tata jest Hiszpanem z jakiego miasta jest ?
-Madrytu.
-To pewnie fan Realu.
-O tak i całe życie jest o to wojna w domu bo tata za Realem a Lindi za Barcą.
-Lindi ?
-Mój brat.
Rozmawiali o sobie jeszcze bardzo długo nagle do restauracji weszła reszta przyjaciół Leo. Cesc z Daniellą i Gerard z Shakirą. Oczywiście dosiedli się do Leo i Anto. Roccuzzo od razu zmieniła zdanie o piłkarzach. Okazali się zwykłymi i ciepłymi ludźmi z wielkim poczuciem humoru. Przez Gerarda ledwo siedziała ze śmiechu. Opowiedziała im o sobie i nawet nie przeszkadzało im, że nie jest z tych ludzi, którzy w portfelu mają tysiące. Ona żyje wraz z ojcem i bratem od pierwszego do pierwszego i kupuje tylko to co najbardziej potrzebne. Kiedy to powiedziała Leo od razu poparł ją i powiedział, że on też nie pochodzi z bogatej rodziny tak samo jak Shakira. Piosenkarka bardzo polubiła Antonellę i było jej żal, że tak fajna dziewczyna musi cierpieć. Umówiła się z nią następnego dnia na kawę po tym jak usłyszała, że Anto pisze różne teksty pomyślała, że da jej zarobić i jeśli spodoba się jej jakiś tekst wykorzysta to na kolejną piosenkę. Po wyjściu z restauracji Antonella miała już wracać do siebie, ale Pique wpadł na bardzo mądry pomysł.
-Macie staniki i gacie ? -zapytał
Wszyscy popatrzyli na niego pytająco.
-Idziemy pływać ! -krzyknął i zaczął biec w stronę morza.
-Jest 23, a ty chcesz pływać ? -zapytał Cesc
Kiedy wszedł do wody wszyscy patrzyli na przyjaciela jednym słowem jak na głupka, ale zrobili to samo jedyna Antonella została na lądzie.
-Chodź też Anto ! -krzyczał Gerard
-Nie nie ja zostanę tu.
Leo wyszedł z wody wziął Antonelle na ręce i wszedł z nią ledwo co do wody a już uderzyła w nich spora fala.
-Chyba nie przeszkadza ci jak jesteś mokra ?
Antonella odpowiedziała szczerym uśmiechem.
Zachowywali się jak małe dzieci, łapali fale, skakali z pleców Gerarda, który jest najwyższy z nich wszystkich.
Była 24 kiedy wyszli z wody nieco już zmarznięci co dziwne jest o tej porze roku na Ibizie. Odprowadzili Antonellę.
-Twój hotel ? -zapytał Cesc
-Tak. Wiem, że nie jest jak wasz, ale wy zarabiacie na takie luksusy może grając 20 minut. Ja na swój hotel musiała pracować prawie półtora roku.
-Nie chodzisz jeszcze do szkoły ? -zapytała zdziwiona Shaki
-Chodzę znaczy właściwie już nie. Zdałam maturę i zarabiałam trochę na wakacje trochę na studia.
Antonella zyskała niesamowity plus u Leo, Cesca, Gerarda, Shakiry i Danielli. Dochodzi sama do wszystkiego. Nie chce niczyjej pomocy. Mądra, śliczna, zabawna. Można czegoś sobie życzyć jeszcze ?
-Jaki kierunek wybrałaś ? -zapytał Pique
-Psychologie.
-Jak skończysz studia daj znać z tego co słyszałem szukają nam psychologa w klubie. -powiedział Leo
-Jasne za 4 lata to już zapomną o tym, że kogoś szukali. Poza tym jeszcze nie idę na studia bo nie mam całej kasy no i nie wiem czy mnie przyjmą.
-Na pewno ! daję sobie uciąć dwie ręce. -pocieszyła ją Daniella
Roccuzzo pożegnała się ze wszystkimi i wróciła do hotelu.
-Gdzie ty byłaś ? -krzyknęła Kamila
-Uhm. .... zabijecie mnie.
-Mów ! jesteś w ciąży ? -zapytał Kacper
-Jasne. Rodzę właśnie bliźniaków. Żeby być w ciąży muszę mieć kogoś najpierw.
-Dobra. Możesz mówić wreszcie. -zapytał zainteresowany Michał
-Wczoraj jak wyszłam dosiadł się do mnie Leo i umówiliśmy się na dzisiaj. Siedzieliśmy w restauracji i nagle przyszedł Gerard z Shakirą i Cesc z Daniellą. -wyjaśniła
Przyjaciele nie wiedzieli co powiedzieć. Zabrało im mowę. Nie wiedzieli co mają zrobić i odpowiedzieć.
______________________________________________________________
Trochę nudny, ale myślę, że już od 4 zacznie się na prawdę rozkręcać.
Zapraszam do komentowania :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świetny rozdział ;> ten rozdział jest lepszy niż poprzedni, więc oznacza to, że będzie jeszcze lepiej :D Anti za swoją postawę ma duży plus ;) pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńW końcu się doczekałam :D Świetna historia :D
OdpowiedzUsuńjeju. cudowny :) to w jaki sposób piszesz o piłkarzach jest niesamowite <3
OdpowiedzUsuńz niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)