6 lipca. Świdnica, Polska.
Antonella rozpakowywała już ostatni karton. Pracowała w Tesco aby mogła pojechać na swoje wymarzone wakacji z przyjaciółmi. Na Ibizę. Nie pochodzi z bogatej rodziny, więc na wszystko musiała sobie sama zarobić i zawsze po szkole chodziła dorabiać sobie. Była to ciężka praca. Musiała nosić kartony lub z nich rozpakowywać, a nie oszukujmy się, ale dla niskiej i drobnej osoby jest to spory wysiłek. Jej ojciec pracuje w zwykłej fabryce na taśmie, więc nie stać go na zapewnienie idealnych wakacji dla swoich dzieci. Utrzymuje sam dom.Chwilkę przed końcem pracy Antonelli przyszła jej przyjaciółka, Kamila.
-Anto ! czy wiesz co będziemy robiły za 6 godzin !
-Będziemy siedziały w samolocie, a raczej będziemy gdzieś nad Francją !
-Jak ja się strasznie cieszę ! opłacała się ciężka praca żeby na to zarobić !
-Było ciężko, ale odbijemy sobie to przez te 2 tygodnie ! -ucieszyła się Anto
-A tak w ogóle to dałabyś szansę Kacprowi.
Kacper to piłkarz miejskiego klubu Polonia Świdnica. Wysoki brunet z zielonymi oczami. Od zawsze kocha się w Antonelli i byli przez jakiś czas parą, ale nie wyszło im także zostali przyjaciółmi.
-Mam nadzieję, że będzie z rana chłodniej. -odpowiedziała Antonella
-Mogłabyś nie zmieniać tematu ?
-Jeju Kamila mówiłam ci miliardy razy nie czuję do Kacpra nic więcej niż przyjaźń.
-No dobrze, ale później może się to przerodzić w miłość.
-Zmieńmy temat.
Kamila uniosła brwi i zmierzyła przyjaciółkę.
-No dobra, ale zastanów się.
W tym samym czasie na Ibizę dotarł już Leo, Cesc z Daniellą i Gerard z Shakirą.
-Słońce, plaża, imprezy, sklepy. Czego można chcieć więcej ? -zapytała Daniella
-Mnie ? -zapytał Cesc, a Daniella go namiętnie pocałowała.
-Dobra ptaszki chodźcie taksówka już czeka, a ja chcę zobaczyć ten was super hotel. -powiedział Leo
Dojechali do hotelu i naprawdę był cudowny. Wielki, szklany, z pięknym ogrodem i wielkim basenem, a jakieś 100 metrów dalej strzeżona plaża. Czego można chcieć jeszcze ?
Prawie dwa tysiące dalej kilometrów Antonella wraz z Kamilą, Michałem (chłopakiem Kamili) i Kacprem do samolotu. Po prawie dwóch godzinach dolecieli na miejsce. Ich hotel nie był tak piękny jak piłkarzy, ale i portfele były sporo lżejsze od Leo i jego przyjaciół. Mały i nieco obskurny, ale dla nich nieważny był hotel w nim zamierzali tylko spać. Zamówili jeden pokój czteroosobowy, ponieważ wychodziło to taniej. Pokój Antonelli i przyjaciół nie był taki jak oddalony zaledwie o kilometr pokój piłkarzy Blaugrany i Kanoniera. Oni mieli tam tylko stolik, 4 łóżka, telewizor i łazienkę. Kuchnia była wspólna na korytarzu.
-Dobra to ja z Kamilą złączamy łóżka, a raczej tapczany, a wy róbcie co chcecie. -powiedział Michał
-Ja śpię sama. -odpowiedziała Antonella
Było po 21. Kamila z Michałem i Kacprem poszli zwiedzić okolicę, a Antonella położyła się spać. Rano wstała jako pierwsza było może chwilkę po 7, ale słońce przebijało się już przez czerwone zasłony w pokoju. Jak codziennie rano umyła się, zjadła coś szybko, ubrała krótkie spodenki sportowe, adidasy, bokserkę i poszła biegać po plaży. Biegła bardzo długo i chyba się zgubiła nagle stanęła naprzeciwko wielkiego i pięknego hotelu. Przeleciała go oczami i szybko się odwróciła. Pomyślała, że fajnie byłoby spędzić w takim hotelu, ale aż na takie luksusy musiałaby pracować chyba 5 lat przy jej zarobkach. Wróciła cała spocona w końcu nie jest łatwo biegać przy 30 stopniowym upale w pełnym słońcu.
-Gdzie ty się podziewałaś ? jest 10. -zapytała Kamila
-Biegałam.
-Słuchajcie dzisiaj jest super impreza musimy iść ! -krzyknął Kacper
-Gdzie stary ? -zadał pytanie Michał
-Przy tym wielkim hotelu.
-Ta i pewnie wstęp na tą imprezę kosztuje krocie, a jeden drink 20 euro. -powiedziała Kamila
-Wstęp 10 euro drinki tak jak wszędzie.
-To lecimy !
Wszyscy oprócz Anto żyli już tylko tą imprezą.
Po godzinie 19 zaczęli się ubierać. Antonella włożyła na siebie niebieską obcisłą sukienkę, czarne szpilki, a włosy wyprostowała i zostawiła rozpuszczone.
-Ślicznie wyglądasz. -powiedział Kacper
-Dzięki. -odpowiedziała nieco speszona
.Po 30 minutach byli już na dyskotece.
-Czy wy widzicie to co ja ? -zapytał Kacper
-Ta.. Pełno ludzi chyba z każdego możliwego kraju na świecie słysząc języki. -odpowiedziała Kamila
-W loży VIP siedzi Messi, Pique i Fabregas ! -krzyknął Kacper
-No idź może dadzą ci autograf ! -powiedział wrednie Michał
-Anto wyrywaj ! ty znasz hiszpański !
Antonella po tych słowach popatrzyła na przyjaciółkę, a z jej oczy można było wyczytać, że jest zła.
-Jasne. Nie jestem modelką ani jakaś dziennikarką czy aktorką. Piłkarze nigdy nie są ze zwykłymi dziewczynami. -powiedziała Anto po czym odeszła od przyjaciół i poszła zamówić sobie drinka.
Siedziała sama ponad godzinę. Jej przyjaciele tańczyli ile tylko się da, ale ona tego dnia nie miała ochoty na zabawę wyszła i poszła na plaże. Usiadła i patrzyła na fale. Nagle koło niej usiadł...... Leo Messi.
-Cześć. -powiedział
-Yyy cześć.
-Spoko nie ugryzę cię. -powiedział po tym jak Anto się lekko odsunęła od niego.
-Nie o to chodzi. Zdziwiłam się po prostu. Bo z tego co wiem jesteś najlepszym piłkarzem, a sportowcy chyba sami nie zaczynają rozmów ze zwykłymi, prostymi dziewczynami. Tak nie znam się na piłce dlatego tak mówię. Znam może 3 piłkarzy.
-Hahaha. Dlaczego przyszło ci to do głowy ? osobiście wolę właśnie te zwykłe i proste dziewczyny od tym nadętych modeleczek.
Antonella uśmiechnęła się.
-Widziałem jak biegałaś rano. Codziennie rano biegasz ?
-Tak. A ty ? pewnie też.
-Ta. Może dołączysz jutro do mnie i kolegów ?
Antonella nie wiedziała co ma odpowiedzieć. Nie codziennie sę dostaję propozycje biegania z piłkarzami.
-Spoko biegam z kolegami, a z nami ich dziewczyny. I tak w ogóle Leo jestem.
-Antonella.
-Powiedz mi Anto skąd jesteś ?
-Polski.
-Serio ? i tak dobrze mówisz po hiszpańsku ?
-Mój tata jest Hiszpanem i przez całe życie uczy mnie tego języka to nie da sie go nie znać.
Rozmawiali ze sobą już jakiś czas. Nikt z przyjaciół ani Leo ani Antonelli nie zauważył, że kogoś brakuje.
-A tak w ogóle to czemu siedziałaś tu sama ?
-Nie mam ochoty dzisiaj na imprezy.
-Czemu ? są wakacje.
-Dzisiaj są urodziny mojego brata.
-No właśnie tym bardziej powinnaś się bawić.
-Ale też rocznica śmierci mojej mamy.
-Współczuję i to jeszcze w urodziny brata i syna.
-To już 15 lat. Umarła przy porodzie.
-Przy porodzie ? jakieś powikłania ?
-Nikt o tym nie wiedział, ale miała białaczkę i miała do wyboru albo urodzić i umrzeć albo żyć ale poronić czy usunąć ciążę coś takiego nie wiem dokładnie.
-I wolała swoją śmierć, ale urodzić twojego brata ?
-Dokładnie.
-Na początku uważałam, że to brat jest winny tego, że nie ma mojej mamy, ale po jakimś czasie jak dorosłam zrozumiałam i teraz kiedy jednak już jestem kobietą stwierdzam, że też bym tak postąpiła.
-Ile miałaś wtedy lat ?
-4. I od 15 lat co rok 6, 7 i 8 lipca cały czas płaczę, wspominam i robię wszystko żeby sobie przypomnieć ją bo nie pamiętam dokładnie. Miałam 4 latka, więc wiesz mało co się pamięta.
-Współczuję ci i wiem sam coś na ten temat. Kiedy umarła moja babcia mieszkałem już w Barcelonie bo jestem z Argentyny miałem 15 lat wróciłem po treningu i dowiedziałem się, że babcia umarła. Chciałem jechać na pogrzeb babci, ale klub nie pozwolił mi opuścić treningów. Miałem ochotę rzucić to wszystko i pojechać do Rosario na pogrzeb babci, ale wiedziałem, że jeśli pojadę stracę szansę na grę w Barcy, a to było największe marzenie jej dlatego od 15 roku życia każdą strzeloną bramkę dedykuję jej.
-Rany. Też przeszedłeś, ale z tymi bramkami to szlachetne i z tym, że zostałeś w Barcelonie.
-Zrobiłem to dla babci to było jej marzenie. Marzeniem twojej mamy było na pewno abyś była szczęśliwa.
-Pewnie tak.
-Cesc dzwoni. Wiesz co może umówimy się na jutro i dokończymy rozmowę ? o 15 w tym samym miejscu ?
-Czemu nie.
-To jesteśmy umówieni. Na razie.
-Cześć.
_________________________________________________________________________
No i jest pierwszy rozdział. Mam nadzieję, że się podoba chociaż wiadome, że pierwszy zawsze najgorszy,
ale muszę to wszystko rozkręcić nie może być od razu coś co będzie dopiero gdzieś w 10 rozdziale. Zapraszam do komentowania to dla mnie bardzo ważne :)
ja uwielbiam czytać takie romantyczne historię i wierzę w to że już nie długo rozwinie się to.także czekam już na następny :d
OdpowiedzUsuńrozwinie rozwinie :) ale najgorzej zawsze z pierwszymi dwoma rozdziałami :C
UsuńŚwietny rozdział ;> ja na pewno będę czytała, bo jestem totalnie zakochana w Leo . Źyczę powodzenia i pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńświetny rozdział i wciągający. :) nie mogę doczekać się kolejnych
OdpowiedzUsuń