poniedziałek, 18 lutego 2013

Rozdział 3


-Wczoraj jak wyszłam dosiadł się do mnie Leo i umówiliśmy się na dzisiaj. Siedzieliśmy w restauracji i nagle przyszedł Gerard z Shakirą i Cesc z Daniellą. -wyjaśniła
Przyjaciele nie wiedzieli co powiedzieć. Zabrało im mowę. Nie wiedzieli co mają zrobić i odpowiedzieć
-Umówiłaś się z Messim ? -zapytał zaszokowany Kacper
-Nie. Znaczy tak, ale to było zwykłe gadanie. Opowiedział mi swoją historię o swojej babci i tyle.
-No no.
-Dobra zresztą co ja będę się wam tłumaczyła. -powiedziała i poszła się wykąpać Antonella
Słyszała jak przyjaciele rozmawiają na ten temat. Nie podobało jej się to, ale przecież nie zrobi im o to awantury. To moją być wakacje jej marzeń, a nie najgorsze.
Następnego dnia było to dziwne, ale spała najdłużej. Kiedy wstała nikogo w jej pokoju nie było już. Spojrzała na zegarek i było po 12. Nie mogła uwierzyć w to, że było już tak późno, a ona jeszcze spała. Jak przyjaciele pozwolili jej tyle spać ? Przecież o 14 ma arcyważne spotkanie z Shakirą.
Szybko wstała włożyła na siebie błękitne krótkie spodenki, koszulę w kratkę biało-niebieską, japonki i zeszła do stołówki na śniadanie, a raczej na obiad. W stołówce siedziała Kamila z Michałem.
-Czemu mnie nie obudziliście ?
-Po co ? -zapytał Michał
-Pewnie ma spotkanie ze swoimi nowymi przyjaciółmi. -powiedziała wrednie Kamila
-Słucham ? -zapytała zdezorientowana Anto
-Jesteśmy tu już 2 dni, a ty z nami spędziłaś może w sumie 3 godziny. -wyjaśniła Carla. Wtedy doszedł do nich Kacper.
-O nasza wielka przyjaciółeczka się znalazła. -powiedział
Antonella poczuła jakby ktoś wylał na nią wiadro zimnej wody. Jak oni mogli tak powiedzieć ? przecież są przyjaciółmi.
-O co wam chodzi ?
-O to, że się łudzisz czymś czym nigdy nie będziesz miała. Nigdy się z nimi nie zaprzyjaźnisz. Pamiętaj. Twoje miejsce jest z nami w małej Świdnicy pracując w sklepie. Nie będziesz taka jak oni. Nie stać nas na takie luksusy jak ich. Zrozum to. -ostudziła ją Kamila.
Antonella była osobą, która szła po trupach do celu. W jej życiu liczyło się jedno : rodzina i szczęście rodziny, ale także jej marzenia. Na wszystko w życiu sama sobie zapracowała. Nigdy nie przyszło jej coś łatwo. Dla tego i teraz nie zamierzała przystopować i przyznać racje nawet jeśli to była prawda.
-Nie znasz ich. Nie wiesz jacy są, więc proszę cię zamknij się.
-Anto ! obudź się ! to, że znasz hiszpański to nie znaczy, że staniesz się ich najlepszą przyjaciółką ! nigdy nie będziesz należała do ich świata. -powiedział Kacper
-Super. Wolę już nie mieć przyjaciół niż takich jak wy. Dzięki wielkie. -powiedziała Antonella.
Wróciła do pokoju i z łzami w oczach pakowała swoje rzeczy. Wracała do Polski. To był koniec jej wakacji marzeń.
Wyszła tak aby nikt jej nie zauważył. Swój klucz do pokoju zostawiła w recepcji i pojechała taksówką na lotnisko. Udało jej się szybko kupić bilet powrotny i już 5 godzin później była w domu.
Ani Kamila ani Michał ani Kacper nie domyślali się, ze Antonella wróciła do Polski. Wszyscy byli pewni, że poszła spotkać się z "elitą" z Barcelony.
Dopiero Shakira zauważyła, że coś jest nie tak. Wróciła do hotelu z restauracji, w której miała spotkać się z Roccuzzo, ale ta nie przyszła.
-Leo wiesz co jest z Anto ? -zapytała
-No miała się z tobą spotkać, a co ?
-Nie przyszła.
-Może nie chciała. -powiedział Gerard
-Znam ją dzień, ale wiem, że nie jest taka. Zależało jej na tym spotkaniu. -wyjaśniła Shaki
-To co masz na myśli ?
-Wydaje mi się, że mogło coś się stać.
-No to idziemy na szpiegi do tego jej hotelu. -powiedział Pique
Poszli w trójkę do miejsca, w którym Anto miała spędzić wakacje. Zrobili niezłe zamieszanie swoją osobą. W małym i biednym hoteliku nagle przychodzi Messi, Pique i Shakira. Trzeba przyznać, że rzadki widok. Shakira podeszła do recepcji i zapytała się, który pokój zamieszkuje Antonella Roccuzzo. Recepcjonistka powiedziała, że Antonella wyszła rano z walizkami i zostawiła klucz, ale w pokoju 103 są jej przyjaciele.
Kiedy Michał otworzył im drzwi mało brakowało żeby dostał zawał.
-Znacie hiszpański ? -zapytała Shakira, a oni się na nią tylko popatrzyli.
-A angielski ? -zadał pytanie Gerard
-Tak. -odpowiedzieli
-Gdzie jest Antonella ? -zapytała Shakira
-Z tego co wychodzi to wróciła do Polski. -odpowiedziała Kamila
Shakira wspólnie z Pique i Messim popatrzyli pytająco.
-Nie wiem. Mogę wam dać jej numer i sobie zadzwońcie. -powiedziała Kamila, a oni się na to zgodzili
Kiedy wrócili do hotelu postanowili zadzwonić do Antonelli po chyba dwudziestym razie w końcu odebrała.
-Halo ?
-Cześć tu Shaki.
-Yy.. Hej.
-Mam twój numer od twojej przyjaciółki.
-Przepraszam cię bardzo, że nie przyszłam dzisiaj, ale musiałam wrócić do Polski.
-Dlaczego ?
-Nieważne.
-Anto.
-Serio. Przepraszam jeszcze raz. Na razie. -po tych słowach Antonella się rozłączyła.
Płakała całą noc. Nie chodzi o to, że zostawiła Leo, Gerarda, Cesca, Shaki czy Danielle chodzi o to co powiedziała jej przyjaciółka. Mogła tym razem ugryźć się w język.
Następnego dnia obudziło ją słońce już o 8 rano. Wzięła szlafrok i poszła do kuchni. Jej brat spał jeszcze u siebie w pokoju, a tata był już w pracy. Jadła śniadanie kiedy nagle usłyszała dzwonek do drzwi......

_________________________________________________________
Wpadłam dziś na świetny pomysł, który wykorzystam, ale to dopiero za kilka
rozdziałów powiem tylko, że będzie trochę zaskakujący wątek :)

1 komentarz: